Test kabli głośnikowych Albedo Solid Monocrystal 2x2,5m

2018-06-26
Test kabli głośnikowych Albedo Solid Monocrystal 2x2,5mDzięki uprzejmości Pana Tomka Nowakowskiego - czyli właściciela sklepu AVcorp - miałem okazję przetestować kable głośnikowe znanego polskiego producenta – firmy Albedo, model Solid w wersji Monocrystal.

Albedo jest mi doskonale znaną marką, bowiem posiadałem wcześniej i posiadam do dziś ich kable RCA. Pierwszym z nich był model GEO, a następnie półka wyżej czyli Solid. Na początku miałem „zwykłego Solida“, a dopiero po jakimś czasie wymieniłem go na wersję „monocrystal“. Nie bez powodu o tym piszę, ponieważ zmiana na ten drugi dała kolosalną różnice w brzmieniu i tak naprawdę były to zupełnie inne kable, mimo, że to ciągle przecież był Solid, ale jednak w wersji Monocrystal.
Tym wieksza była moja ciekwaość kabli głośnikowych , bo wiedziałem co oznacza przejście na wersję Monocrystal.



Budowa i wygląd.

Kable testowe miały długość 2,5m co przy moim obecnym ustawieniu sprzętu jest o dużo za dużo (przy dobrych wiatrach odcinki 1,5m byłyby wystarczające), ale nie ma co marudzić. Po otworzeniu pudełka wielkie zdziwienie i zaskoczenie, bo zobaczyłem tam 4 przewody i pomyślałem, że ktoś się pomylił i wysłał mi jeden komplet wiecej – nic bardziej mylnego. Albedo daje nam po dwa osobne kable na głośnik (plus i minus) co w rezultacie wychodzi 4szt. 
Kable z zewnątrz zbudowane są niemal tak samo jak interkonekty, czyli mają ten sam oplot oraz te same metalowe tulejki z naklejkami informującymi o kierunkowości kabla. Jak czytamy na stronie producenta: całość chroniona izolacją antyelektrostatyczną – silikonową wraz z zewnętrzną czarną otuliną.” Nie znam się na materiałach, ale wygląda to bardzo dobrze i jest bardzo wygodne w układaniu kabla, który dzięki swojemu przekrojowi (ok.1cm średnicy) oraz elastyczności idealnie wpasowuje się w każdą przestrzeń. Konstrukcja to srebrne okrągłe przewody o różnorodnej średnicy, wykonane w technologii monokrystalicznej
Moja wersja była zakończona rodowanymi bananami, które na dodatek wyposażono w wewnętrzny (srebrny) bolec, zapobiegający wygięciu banana lub jego złamaniu – patent bardzo prosty i skuteczny.

Odsłuch i brzmienie.

Nie jestem żadnym muzycznym szaleńcem czy też audiofilem z krwi i kości, wydającym każdą złotówkę na sprzęt. Nie mam też jakiegoś dużego doświadczenia w odsłuchach, więc mój opis brzmienia nie będzie tak kwiecisty, jakie przeczytać można w magazynach czy na stronach znanych producentów i testerów sprzętu. Tak naprawdę musiałem się do czegoś odnieść i względem czegoś je porównać, a najbardziej oczywistym było wyłapanie różnic pomiędzy Solidem a moim obecnym kablem głośnikowym czyli Wireworldem Eclipsem 7.

Swój test zacząłem dość późnym wieczorem, a wręcz w nocy bo ok. godz.24.00, ponieważ wcześniej po prostu nie miałem czasu ;) Na pierwszy ogień poszła „klasyka w moim wykonaniu” czyli najnowszy album Diany Krall „Turn Up The Quiet”. Jako, że znam go na wylot i testowałem na nim różne kable, to też bardzo łatwo było mi usłyszeć jakieś różnice. Tak też się stało kiedy poleciał kawałek numer jeden z tej płyty (Like Someone In Love). Na dzień dobry wokal okazał się dużo bardziej czysty – pozbawiony tzw. zapiaszczenia oraz delikatnych sybilantów, które jednak występują przy moim Eclipsie 7. Całość była jedwabista i wysublimowana, a przy tym bardzo czytelna i wyraźna. Przekaz okazał się dużo bardziej muzykalna od tego co dają mi Wireworldy.

Następnym kawałkiem był „Fever” Raya Charles’a (płyta „Genius Loves Company”) i tu mega zaskoczenie, bo do tej pory wiedziałem że jego wokal osadzony jest gdzieś pomiędzy środkiem, a lewą kolumną natomiast teraz Solidy wręcz z chirurgiczną precyzją postawiły go w konkretnym punkcie. Mógłbym zamknąć oczy, wziąć miernik laserowy i oznaczyć faceta z dokładnością do 1cm. Separacja dźwięków okazała się być tu dużo większa i bardziej czytelna od moich kabli. Dodatkowo kolejną niespodzianką było to, w jaki sposób Solidy budują scenę w głąb !! To jest coś czego niestety w obecnym systemie mi brakowało i czego nie daje mi Eclipse 7 przy takim ustawieniu monitorów, czyli ok.30cm od sciany (odległość pomiędzy monitorami ok.2m) na której mam sprzęt. Głębia jaką budują Solidy jest niesamowita – co prawda nie mam odniesienia do innych system i domyślam się, że gdyby odstawić głośniki bardziej, to pewnie byłoby dużo lepiej, ale w moim przypadku i tak było fenomenalnie. Pojawiło się coś czego wcześniej nie czułem, czyli różnicowanie scen wgłąb. Nie wspominając już o tym, że cała wartość dźwiękowa dostała także przyrostu na szerokości – czyli coś co wychodzi nam poza kolumny z prawej i lewej, poszło jeszcze dalej. Bas dalej twardy i sprężysty, a przy tym bardzo punktowy – żadnego zamulania nie odczułem, ale to już też chyba zasługa Coplanda CTA 405A. Średnica przepiękna, ale i wysokie potrafią fajnie w ucho strzelić szczegółami. Kable w moim systemie brzmiały bardzo równo, ale ponoć to i dobrze ;)

Oddając już kable postanowiłem zajrzeć na stronę producenta, co o nich pisze on sam i że potwierdza się to co usłyszałem zwłaszcza to jak te kable tworzą głębie.

Odsłuchawszy kilkanaście cedeków oraz plików z Tidala w jakości Hi-Fi, postanowiłem, że muszę je mieć ;) To chyba najlepsze podsumowanie oraz rekomendacja dla głośnikowego Solida Monocrystal ze stajni Albedo.

 --- Grzegorz


Zestaw na którym testowałem kable (mój obecny set):

  • wzmacniacz: Copland CTA 405A (wymienione 5 z 11 lamp na Gold Liony),
  • DAC Auralic Altair,
  • odtwarzacz CD - Sony CDP-557ESD (po sporej modyfikacji),
  • gramofon Pro-Ject Debut Carbon z wymienioną wkładką na Ortofon 2m Bronze + Supra Phono 2RCA-SC,
  • monitory Resonus Studio (wersja custom - gniazda Furutech FT-818 R) + standy VAP KT-300 (60cm) + kolce SoundCare Superspike,
  • listwa zasilająca Furutech f-TP615E,
  • kable zasilające Furutech FP-314Ag II / FI-11(R) / FI-E11(R) - schuko EU (3szt.),
  • zestaw filtrów: Nordost QK1 + QV2,
  • gniazdo Furutech FI-E30 (R) NCF (do zasilania listwy),
  • bezpiecznik GigaWatt G-C20A (instalacyjny wyłącznik nadprądowy),
  • interkonekty: Albedo Solid Monocrystal RCA (1m) oraz Wireworld Platinum 7 RCA,
  • kable głośnikowe: Wireworld Eclipse 7 2x2m banany,
  • platforma antywibracyjna ROGOZ-AUDIO CPPB16 z uziemieniem (pod wzmakiem),
  • plus kilka paneli firmy Bad Wave (model SQM 1),
  • do sterowania pilot Logitech Harmony 650,
  • dodatkowo winyle + cedeki + Tidal w jakości Hi-Fi,

Show more entries from June 2018
Recommended
Albedo Solid MONOCRYSTAL - speaker - bananas BFAAlbedo Solid MONOCRYSTAL - speaker - bananas BFA
1 481,50 € - 2 933,37 €
  • 1.5m
  • 2m
  • 2.5m
  • 3m
  • 3.5m
  • 4m
Product details Add to basket
IdoSell Trusted Reviews
4.81 / 5.00 315 reviews
IdoSell Trusted Reviews
2020-07-01
I have ordered from Hungary, very satisfied. Thank you.
2020-07-09
Ok
This page uses cookie files to provide its services in accordance to Cookies Usage Policy. You can determine conditions of storing or access to cookie files in your web browser.
Close
pixel